Ostatnio dodane [ proza ]

stajenny. część piąta. [J. P.]
stajenny. część czwarta [J. P.]
stajenny. część trzecia [J. P.]
stajenny. część druga [J. P.]
stajenny. część pierwsza [J. P.]
samotna plaża [J P.]

Ostatnio dodane [ poezja ]

żonglerka [A. S.]
niepokorna [A. S.]
nostalgia [A. S.]
ludzki los [E. J.]
o ponownym znajdowaniu sensu [J. W.]
posłuchaj miły [A. S.]
gumisie [U. P.]
o zwyczajności [S. P.]
cicho sza... [A. S.]
noworoczne szaleństwo [M. K.]
za późno [A. P.]
prośba [I. N.]
gdzie jesteś [M. K.]
twoje oczy [M. K.]
zostałem dziadkiem [J. P.]
uparcie i skrycie [A. S.]
za późno na żal [M. K.]
list [M. K.]
polowanie [M. K.]
czyściec mój [M. K.]
ostatnia decyzja [M. K.]
własny dom [M. K.]
zawiodłeś [M. K.]
prawdziwa [U.P.]
majtki [M. B.]
je suis [M. B.]
samotność [M. F.]
przyspieszam kroku [A. S.]
zakochanie ? [A. S.]
czy już czas [J. W.]


wszystkie dodane ostatnio, a
nie uwzględnione tutaj teksty
dostępne są w archiwum


Warto przeczytać
-
-
-
-
-
-


Dźwiękiem zaplątani

Anna Łotysz
zwierzenia drewnianej róży


Krzysiek Banita Kargól
na śmierć mnie skazano

Krzysiek Banita Kargól
ostatni spacer


więcej zaplątanych w czytane i śpiewane słowa dźwięków pojawi się wkrótce w osobnej zakładce.


Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0



Formularz logowania


Witaj, Gość · RSS 2017-11-22, 15:20
Główna » Artykuły » Małgorzata Fern » Poezja

Deszcz


_______________________________________
To ja. Kobieta, matka, kochanka. Nazbyt emocjonalna na dzisiejsze czasy. Amatorsko piszę, maluję, gram na gitarze i śpiewam. Zawodowo - opieka paliatywna w Hospicjum.



Deszcz

krople deszczu o szyby tłuką bezlitośnie
w nieme strugi istotę cierpienia zmieniając
a ja siedzę skulona, wpatrzona z zachwytem
w taniec żywiołu zza tej szklanej ściany

wydaje mi się, czy głos twój znowu słyszę
zjawy wyrwanej wprost z mojej duszy
mózg zżera głodnych myśli dzikie stado
łez zrzucanych z nieba cisza nie zagłuszy

obłęd bierze górę nad zmęczonym ciałem
wiję się wyjąc w nieludzkiej rozpaczy
obgryzam jak kość z mięsa
(resztkami rozsądku karmiony) instynkt samozachowawczy
rdzą przeżarty - jak wszystko co czuję

a krople deszczu o szyby tłuką bezlitośnie
w nieme strugi istotę cierpienia zmieniając
dożylnie podany lek w krwiobieg wtłoczę
spokojnie zasnę, byleby już nie padało



Powyższy tekst stanowi wyłączną własność autora i nie może być wykorzystywany i powielany bez jego zgody. ( Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z póź zm )

Kategoria: Poezja | Dodał: Maargo (2013-12-05)
Wyświetleń: 379 | Komentarze: 6 | Rating: 3.0/2
Liczba wszystkich komentarzy: 6
6  
Skojarzył mi się z wierszem jednego z moich ulubionych poetów: Deszcz jesienny Leopolda Staffa. Smutny wiersz. Pozdrawiam.

5  
A czy może być ...kroplówka?

4  
Od zachwytu do rozpaczy...dobrze wiem co to znaczy:)

3  
... byleby szkło ten gwałt wytrzymało
... byleby ten hałas się uciszył
... byleby organizm się nie rozpadł
... byleby nie PRZEDAWKOWAĆ
smutne i takie ludzkie
Pani Małgorzato, pozdrawiam serdecznie, Carla

1  
Malgoś poproszę też dawkę tego specyfiku ... Znieczulić sie muszę na troszkę . Świetny tekst

2  
Anuś a co się stało? Mateńko ale my dawno nie gadałyśmy, mam ci tyle do opowiedzenia. Ja wieczorami będę teraz na gg jak znajdziesz chwilkę to... czekam. Pozdrawiam cię serdecznie.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
[ Rejestracja | Wejdź ]
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz