Konie w porannej mgle - Jerzy Pietruszczak - Artykuły - myśli nasze zaplątane







Ostatnio dodane [ proza ]

stajenny. część piąta. [J. P.]
stajenny. część czwarta [J. P.]
stajenny. część trzecia [J. P.]
stajenny. część druga [J. P.]
stajenny. część pierwsza [J. P.]
samotna plaża [J P.]

Ostatnio dodane [ poezja ]

żonglerka [A. S.]
niepokorna [A. S.]
nostalgia [A. S.]
ludzki los [E. J.]
o ponownym znajdowaniu sensu [J. W.]
posłuchaj miły [A. S.]
gumisie [U. P.]
o zwyczajności [S. P.]
cicho sza... [A. S.]
noworoczne szaleństwo [M. K.]
za późno [A. P.]
prośba [I. N.]
gdzie jesteś [M. K.]
twoje oczy [M. K.]
zostałem dziadkiem [J. P.]
uparcie i skrycie [A. S.]
za późno na żal [M. K.]
list [M. K.]
polowanie [M. K.]
czyściec mój [M. K.]
ostatnia decyzja [M. K.]
własny dom [M. K.]
zawiodłeś [M. K.]
prawdziwa [U.P.]
majtki [M. B.]
je suis [M. B.]
samotność [M. F.]
przyspieszam kroku [A. S.]
zakochanie ? [A. S.]
czy już czas [J. W.]


wszystkie dodane ostatnio, a
nie uwzględnione tutaj teksty
dostępne są w archiwum


Warto przeczytać
-
-
-
-
-
-


Dźwiękiem zaplątani

Anna Łotysz
zwierzenia drewnianej róży


Krzysiek Banita Kargól
na śmierć mnie skazano

Krzysiek Banita Kargól
ostatni spacer


więcej zaplątanych w czytane i śpiewane słowa dźwięków pojawi się wkrótce w osobnej zakładce.


Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0



Formularz logowania


Witaj, Gość · RSS 2017-01-24, 18:14
Główna » Artykuły » Jerzy Pietruszczak

Konie w porannej mgle


_______________________________________
Jego pasją są konie... Odważny, wysportowany, chwilami bardzo samotny. Pracuje okazyjnie jako stajenny w stadninie córki. Pomaga, wykonuje drobne naprawy. W wolnych chwilach dużo czyta i, jak sam mówi, "próbuje pisać". Oceńcie sami.





konie w porannej mgle

Stajenny otworzył oczy -  przypomniał sobie, że wieczorem usiadł na chwilę i przysnął zmęczony w stogu siana nieopodal pastwiska.
Jeszcze gdzieniegdzie jasne niebo pokazywało, że przyroda się już budzi, lecz gęsty tuman mgły pokrywał  nadal okolicę.
Słysząc trzask łamanego ogrodzenia zorientował się, że konie, nie widząc go od dłuższego czasu, poczuły swobodę i pędziły ku wolności.
 Z daleka  ledwo była widoczna wstęga szosy.  Strumienie świateł reflektorów samochodowych krążyły po okolicy a konie cwałem pognały prosto  w tym kierunku.
 Na próżno przywoływał je - nie słyszały,  bo były zajęte obłąkańczym pędem.
Telefonem komórkowym obudził córkę w stajni. Powiadomiła ona natychmiast drugiego stajennego i sąsiadów mieszkających w pobliżu drogi ucieczki koni. Ruszyła obława.
  Księżyc obojętnie spoglądał na budzącą się ze snu okolicę...


                                                                                                KONIEC

 

Powyższy tekst stanowi wyłączną własność autora i nie może być wykorzystywany i powielany bez jego zgody. ( Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z póź zm )


Kategoria: Jerzy Pietruszczak | Dodał: szalonykon (2014-03-05)
Wyświetleń: 211 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
[ Rejestracja | Wejdź ]
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz