Ostatnio dodane [ proza ]

stajenny. część piąta. [J. P.]
stajenny. część czwarta [J. P.]
stajenny. część trzecia [J. P.]
stajenny. część druga [J. P.]
stajenny. część pierwsza [J. P.]
samotna plaża [J P.]

Ostatnio dodane [ poezja ]

żonglerka [A. S.]
niepokorna [A. S.]
nostalgia [A. S.]
ludzki los [E. J.]
o ponownym znajdowaniu sensu [J. W.]
posłuchaj miły [A. S.]
gumisie [U. P.]
o zwyczajności [S. P.]
cicho sza... [A. S.]
noworoczne szaleństwo [M. K.]
za późno [A. P.]
prośba [I. N.]
gdzie jesteś [M. K.]
twoje oczy [M. K.]
zostałem dziadkiem [J. P.]
uparcie i skrycie [A. S.]
za późno na żal [M. K.]
list [M. K.]
polowanie [M. K.]
czyściec mój [M. K.]
ostatnia decyzja [M. K.]
własny dom [M. K.]
zawiodłeś [M. K.]
prawdziwa [U.P.]
majtki [M. B.]
je suis [M. B.]
samotność [M. F.]
przyspieszam kroku [A. S.]
zakochanie ? [A. S.]
czy już czas [J. W.]


wszystkie dodane ostatnio, a
nie uwzględnione tutaj teksty
dostępne są w archiwum


Warto przeczytać
-
-
-
-
-
-


Dźwiękiem zaplątani

Anna Łotysz
zwierzenia drewnianej róży


Krzysiek Banita Kargól
na śmierć mnie skazano

Krzysiek Banita Kargól
ostatni spacer


więcej zaplątanych w czytane i śpiewane słowa dźwięków pojawi się wkrótce w osobnej zakładce.


Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0



Formularz logowania


Witaj, Gość · RSS 2018-12-13, 03:02
Główna » Artykuły » Jacek Wraga

Nocą, z listopada na sierpień



Jacek Wraga
_______________________________________
Jeśli zechce potrafi zaczarować słowem czytającego i zmusić do malowania pod powiekami obrazów które pojawiają się jakoś samorzutnie. Jak sam o sobie mówi szuka dopiero własnego stylu w poezji, choć nie błądzi już w całkowitych ciemnościach...


Nocą, z listopada na sierpień

Przepadła mi jesień.
Odeszły w kąt złote liście,
gdzieś obok, na drugi plan.

Zanurzyłem się w nieobecności.
W natrętnych kałużach, ze znajomym odbiciem,
karmionych deszczem.
Niebo płakało na złość.

A później zostało już tylko
ubywanie,
zanikanie chwil oprawionych w złote ramki,
łapczywe chwytanie powietrza –
walka o przeżycie.

Kiedy miało nadejść lato,
nieopatrznie wypuściliśmy z rąk słońce -
złocisty balonik wypełniony helem.




Powyższy tekst stanowi wyłączną własność autora i nie może być wykorzystywany i powielany bez jego zgody. ( Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z póź zm )
Kategoria: Jacek Wraga | Dodał: Vragoo (2013-08-23)
Wyświetleń: 397 | Komentarze: 3 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 3
0 Spam
3 szalonykon  
Widzę żal... Odczuwam jak bicz deszczu siecze...Złocisty balonik wróci...

0 Spam
2 Maargo  
Myślę sobie i czytam ten wiersz często... i chyba muszę sobie jeszcze pomyśleć. Coś mi się w nim podoba, ale też coś mi w nim nie gra, ot... Pomyślę sobie nad nim jeszcze.

0 Spam
1 Banita  
Cieszę się jak cholera, że dałeś znak życia:) bo się już stęskniłem za Twoimi tekstami... Przy okazji odezwij się i daj mi znać kiedy się "normalnie" zaczniesz pojawiać człeku zapracowany :P

Co mam Ci napisać o wierszu... Autor spragniony jest szczerych, pochlebnych opinii, ale to już jest nudne... Tylko, że ja nie potrafię przejść obojętnie obok tego co i jak piszesz. Zawsze mnie zatrzymujesz i zawsze na usta cisną mi się ochy i achy... Cholera jasna, no podoba mi się i tyle. Kropka.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
[ Rejestracja | Wejdź ]
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz