Ostatnio dodane [ proza ]

stajenny. część piąta. [J. P.]
stajenny. część czwarta [J. P.]
stajenny. część trzecia [J. P.]
stajenny. część druga [J. P.]
stajenny. część pierwsza [J. P.]
samotna plaża [J P.]

Ostatnio dodane [ poezja ]

żonglerka [A. S.]
niepokorna [A. S.]
nostalgia [A. S.]
ludzki los [E. J.]
o ponownym znajdowaniu sensu [J. W.]
posłuchaj miły [A. S.]
gumisie [U. P.]
o zwyczajności [S. P.]
cicho sza... [A. S.]
noworoczne szaleństwo [M. K.]
za późno [A. P.]
prośba [I. N.]
gdzie jesteś [M. K.]
twoje oczy [M. K.]
zostałem dziadkiem [J. P.]
uparcie i skrycie [A. S.]
za późno na żal [M. K.]
list [M. K.]
polowanie [M. K.]
czyściec mój [M. K.]
ostatnia decyzja [M. K.]
własny dom [M. K.]
zawiodłeś [M. K.]
prawdziwa [U.P.]
majtki [M. B.]
je suis [M. B.]
samotność [M. F.]
przyspieszam kroku [A. S.]
zakochanie ? [A. S.]
czy już czas [J. W.]


wszystkie dodane ostatnio, a
nie uwzględnione tutaj teksty
dostępne są w archiwum


Warto przeczytać
-
-
-
-
-
-


Dźwiękiem zaplątani

Anna Łotysz
zwierzenia drewnianej róży


Krzysiek Banita Kargól
na śmierć mnie skazano

Krzysiek Banita Kargól
ostatni spacer


więcej zaplątanych w czytane i śpiewane słowa dźwięków pojawi się wkrótce w osobnej zakładce.


Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0



Formularz logowania


Witaj, Gość · RSS 2017-11-22, 15:24
Główna » Artykuły » Jacek Wraga

jak (po) grudzie(ń)



Jacek Wraga
_______________________________________
Jeśli zechce potrafi zaczarować słowem czytającego i zmusić do malowania pod powiekami obrazów które pojawiają się jakoś samorzutnie. Jak sam o sobie mówi szuka dopiero własnego stylu w poezji, choć nie błądzi już w całkowitych ciemnościach...


jak (po) grudzie(ń)

grudzień przeciąga się ospale.
chciałbym go uśpić, przestać karmić,
zostawić na pastwę losu, ale za bardzo
do mnie przylgnął.

dzielimy ze sobą łóżko, więc noce
mijają nam na wzajemnej walce o skrawek kołdry.
koniec końców, zasypiam zwinięty w kłębek,
a ten pochrapuje tryumfalnie, pogrążony we śnie.

najgorzej, gdy przechyla głowę w moją stronę,
wyciąga wychudłe łapki, a jego źrenice
poszerzają się gwałtownie, prosząc o posiłek.

wtedy dostrzegam w nich wygłodniałego siebie,
wszystkie chwile dzielone na kiedyś i jeszcze nie,
obojętne mijanie się w biegu, za krótkie spojrzenia,
niedospane noce i przemilczane puenty.

grudzień, najbardziej zuchwały z gromadki
dwunastu, leży na moim ramieniu. pilnuje,
by śnieg nie stopniał mi przypadkiem na ustach.


Powyższy tekst stanowi wyłączną własność autora i nie może być wykorzystywany i powielany bez jego zgody. ( Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z póź zm )
Kategoria: Jacek Wraga | Dodał: Vragoo (2013-12-16)
Wyświetleń: 228 | Komentarze: 3 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 3
3  
Młody... A co ja mam Ci pisać... Za każdym razem to samo... To już nudne... Jak długa można kogoś chwalić i mówić mu, że zatrzymał swoimi słowami, do zamyślenia zmusił zmęczone szare komórki. Napisz wreszcie jakiegoś gniotka, to się przynajmniej przejadę :P

A mówiąc poważnie, to masz we mnie wiernego czytelnika, choć na poezji znam się średnio smile Ale chyba nawet znać się muszę... Przedostatnia zwrotka mnie rozwaliła mentalnie i obudziła dużo zapomnianych i pożółkłych już obrazów w pamięci...

1  
Buu sad a tu ni ma komentarzy, smutek... wink to ja zacznę! Czytaliście? Jak wrażenia? Czekam na reakcję!

2  
No już masz. I nie smuć się. Oczywiście przylgnął Jacku nie tylko do ciebie. Bo popatrz - ocieplenie klimatu - czyli - kalendarzowa jesień. A potem kaprysi. Czyli pokazuje pazury. A kołdry nie szarpcie. Oczywiście trumf chrapania jest oznaką zdrowego snu. Kłębek jest nieco zaborczy. Ale chyba mu wybaczyłeś - bo...pilnuje.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
[ Rejestracja | Wejdź ]
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz