Ostatnio dodane [ proza ]

stajenny. część piąta. [J. P.]
stajenny. część czwarta [J. P.]
stajenny. część trzecia [J. P.]
stajenny. część druga [J. P.]
stajenny. część pierwsza [J. P.]
samotna plaża [J P.]

Ostatnio dodane [ poezja ]

żonglerka [A. S.]
niepokorna [A. S.]
nostalgia [A. S.]
ludzki los [E. J.]
o ponownym znajdowaniu sensu [J. W.]
posłuchaj miły [A. S.]
gumisie [U. P.]
o zwyczajności [S. P.]
cicho sza... [A. S.]
noworoczne szaleństwo [M. K.]
za późno [A. P.]
prośba [I. N.]
gdzie jesteś [M. K.]
twoje oczy [M. K.]
zostałem dziadkiem [J. P.]
uparcie i skrycie [A. S.]
za późno na żal [M. K.]
list [M. K.]
polowanie [M. K.]
czyściec mój [M. K.]
ostatnia decyzja [M. K.]
własny dom [M. K.]
zawiodłeś [M. K.]
prawdziwa [U.P.]
majtki [M. B.]
je suis [M. B.]
samotność [M. F.]
przyspieszam kroku [A. S.]
zakochanie ? [A. S.]
czy już czas [J. W.]


wszystkie dodane ostatnio, a
nie uwzględnione tutaj teksty
dostępne są w archiwum


Warto przeczytać
-
-
-
-
-
-


Dźwiękiem zaplątani

Anna Łotysz
zwierzenia drewnianej róży


Krzysiek Banita Kargól
na śmierć mnie skazano

Krzysiek Banita Kargól
ostatni spacer


więcej zaplątanych w czytane i śpiewane słowa dźwięków pojawi się wkrótce w osobnej zakładce.


Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0



Formularz logowania


Witaj, Gość · RSS 2017-04-23, 20:47
Główna » Artykuły » Jacek Wraga

czy już czas



Jacek Wraga
_______________________________________
Jeśli zechce potrafi zaczarować słowem czytającego i zmusić do malowania pod powiekami obrazów które pojawiają się jakoś samorzutnie. Jak sam o sobie mówi szuka dopiero własnego stylu w poezji, choć nie błądzi już w całkowitych ciemnościach...


czy już czas

materac wrasta we mnie do bólu wypluwam
powietrze nie do wiary że może tyle ważyć choć
coraz bardziej je przecież wypełniam

złoszczę się na słońce że świeci jakby obok
na maratony od łóżka do okna lub na odwrót
przytłumione melodie ptaków
i rozmazany jak nigdy ekran telewizora

modlę się do świętego spokoju aby zabrał tykanie
zegarów zabił wszystkie drewniane kukułki albo
chociaż porwał kalendarze wszystko na nic

a gdyby tak zechciała gwałtem oddzielić od ciała
jego odwieczną towarzyszkę trzymam w zaciśniętej dłoni
pomiętą kartkę z moim imieniem tak na wszelki lecz
nieodzowny wypadek



Powyższy tekst stanowi wyłączną własność autora i nie może być wykorzystywany i powielany bez jego zgody. ( Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z póź zm )
Kategoria: Jacek Wraga | Dodał: Vragoo (2014-02-08)
Wyświetleń: 446 | Komentarze: 5 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 5
5  
A ja widzę ten wiersz tak - czyjś świat się skończył, boli dusza, boli ciało...i chciałoby się żeby wszystko wokół zniknęło, bo umarła nadzieja.
Pozdrawiam:)

4  
Wydaje mi się że wiersz jest oczekiwaniem na śmierć...Bardzo mi się podoba sposób w jaki piszesz- bedę wracać:) Pozdrawiam cieplutko:)

3  
Przeczytałem razy kilka... Każdy interpretuje słowa na swój własny sposób. To zresztą jest dla mnie piękne w pisaniu. Jest tyle dróg którymi może pobiec interpretacja. Czasami nawet nie zbliży się do stycznej z tym co autor myślał pisząc... Czy to ważne... Ja przeczytałem tekst o umieraniu... o powolnym oczekiwaniu na coś co się może stać. Co niewątpliwie się kiedyś zdarzy. Jak zwykle mnie zamyśliłeś młody. Jak zwykle...

1  
Ooo, Szef wrzucił mój wierszyk - dzięki! Zapraszam do czytania i komentowania smile

2  
Kiedy byłem niedawno w szpitalu - czekając na operację - to strach krzyczał. Albo ciszą, bo leżący na sali niewiele się do siebie odzywali - albo krzyczał głosem telewizora, który działał dopiero po wrzuceniu monet do skrzynki. Ciężar materaca znam dobrze. W dłoni trzymałem przeważnie książkę z której - niewiele rozumiałem, bo litery rozpływały mi się w oczach. Dlatego symbol kartki rozumiem. wink

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
[ Rejestracja | Wejdź ]
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz