Ostatnio dodane [ proza ]

stajenny. część piąta. [J. P.]
stajenny. część czwarta [J. P.]
stajenny. część trzecia [J. P.]
stajenny. część druga [J. P.]
stajenny. część pierwsza [J. P.]
samotna plaża [J P.]

Ostatnio dodane [ poezja ]

żonglerka [A. S.]
niepokorna [A. S.]
nostalgia [A. S.]
ludzki los [E. J.]
o ponownym znajdowaniu sensu [J. W.]
posłuchaj miły [A. S.]
gumisie [U. P.]
o zwyczajności [S. P.]
cicho sza... [A. S.]
noworoczne szaleństwo [M. K.]
za późno [A. P.]
prośba [I. N.]
gdzie jesteś [M. K.]
twoje oczy [M. K.]
zostałem dziadkiem [J. P.]
uparcie i skrycie [A. S.]
za późno na żal [M. K.]
list [M. K.]
polowanie [M. K.]
czyściec mój [M. K.]
ostatnia decyzja [M. K.]
własny dom [M. K.]
zawiodłeś [M. K.]
prawdziwa [U.P.]
majtki [M. B.]
je suis [M. B.]
samotność [M. F.]
przyspieszam kroku [A. S.]
zakochanie ? [A. S.]
czy już czas [J. W.]


wszystkie dodane ostatnio, a
nie uwzględnione tutaj teksty
dostępne są w archiwum


Warto przeczytać
-
-
-
-
-
-


Dźwiękiem zaplątani

Anna Łotysz
zwierzenia drewnianej róży


Krzysiek Banita Kargól
na śmierć mnie skazano

Krzysiek Banita Kargól
ostatni spacer


więcej zaplątanych w czytane i śpiewane słowa dźwięków pojawi się wkrótce w osobnej zakładce.


Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0



Formularz logowania


Witaj, Gość · RSS 2018-12-13, 03:36
Główna » Artykuły » Arkadiusz Łakomiak

Leśna szkoła


_______________________________________
Na wiersze, jak sam mówi patrzy jak na obrazy. Nie interesuje go technika jaką wybrał autor, ani jaki zastosował styl. Albo mu się ten słowami namalowany obraz podoba, albo nie... Często pisze dla dzieci, najsurowszej z możliwych publiczności. Choć równie często i z takimi samymi wypiekami na twarzach czytają go też "dzieci dorosłe".



Leśna szkoła

Dziś zamknęła sowa szkołę,
opuściła leśne klasy.
miała różnych dziwnych uczniów,
których pewnie wspomni czasem

Przychodziła tutaj krowa,
kopytami wciąż stukała!
Nie dawała dojść do słowa
i nie chciała zmienić zdania.

Często bywał mały jeżyk,
z gruszo-jabłkowego sadu;
kiedyś usiadł na nim lisek
i zniknęli gdzieś bez śladu.

Przykicały też zające,
rozbrykanych malców kilka.
Szybko wzięły nogi za pas,
gdy ujrzały w szkole wilka.

Wcześniej nauczałam bobra,
chciał stolarzem być, jak dziadek!
Wszystkie ławki nam obgryzał,
myśląc, że to jest obiadek.

Nie zapomnę pana skunksa,
dnia nie było bez afery!
Jego spory oraz kłótnie
psuły dobrą atmosferę.

Zaszczycały nas jelenie,
ich poroża - cud natury!
Opuszczały swoje lekcje,
bo siadały na nich kury.

Były z nami trzy ropuchy
(żaba przecież jest kumata),
nadymały swoje brzuchy
i po lesie chciały latać!

Obok dębu siedział niedźwiedź
- jak na moje oko spory!
Tylko nie wiadomo, czemu
wciąż leciały za nim pszczoły?

Mieszkał blisko orzeł przedni,
ptak to wielki nad ptakami!
Ledwo w szkole się pojawił,
naraz wszyscy hymn śpiewali.

Kukułeczka woźną była,
czas kukaniem umilała,
ale odkąd zniosła jajko,
to zwyczajnie, odleciała...

Powiem jeszcze wam o dziku,
ten rycerzem chciał być nagle!
No, bo zamiast słuchać lekcji,
ciągle ostrzył swoje szable.

A na koniec o dżdżownicach:
mocno się słoneczka bały...
przychodziły więc na lekcję,
gdy porządnie popadało.

Taka była moja klasa,
zwierząt różnych, co niemiara!
Teraz lecę na wakacje,
ciszę, spokój będę miała.



Powyższy tekst stanowi wyłączną własność autora i nie może być wykorzystywany i powielany bez jego zgody. ( Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z póź zm )
Kategoria: Arkadiusz Łakomiak | Dodał: PanMiś (2013-08-03)
Wyświetleń: 374 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
[ Rejestracja | Wejdź ]
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz