Ostatnio dodane [ proza ]

stajenny. część piąta. [J. P.]
stajenny. część czwarta [J. P.]
stajenny. część trzecia [J. P.]
stajenny. część druga [J. P.]
stajenny. część pierwsza [J. P.]
samotna plaża [J P.]

Ostatnio dodane [ poezja ]

żonglerka [A. S.]
niepokorna [A. S.]
nostalgia [A. S.]
ludzki los [E. J.]
o ponownym znajdowaniu sensu [J. W.]
posłuchaj miły [A. S.]
gumisie [U. P.]
o zwyczajności [S. P.]
cicho sza... [A. S.]
noworoczne szaleństwo [M. K.]
za późno [A. P.]
prośba [I. N.]
gdzie jesteś [M. K.]
twoje oczy [M. K.]
zostałem dziadkiem [J. P.]
uparcie i skrycie [A. S.]
za późno na żal [M. K.]
list [M. K.]
polowanie [M. K.]
czyściec mój [M. K.]
ostatnia decyzja [M. K.]
własny dom [M. K.]
zawiodłeś [M. K.]
prawdziwa [U.P.]
majtki [M. B.]
je suis [M. B.]
samotność [M. F.]
przyspieszam kroku [A. S.]
zakochanie ? [A. S.]
czy już czas [J. W.]


wszystkie dodane ostatnio, a
nie uwzględnione tutaj teksty
dostępne są w archiwum


Warto przeczytać
-
-
-
-
-
-


Dźwiękiem zaplątani

Anna Łotysz
zwierzenia drewnianej róży


Krzysiek Banita Kargól
na śmierć mnie skazano

Krzysiek Banita Kargól
ostatni spacer


więcej zaplątanych w czytane i śpiewane słowa dźwięków pojawi się wkrótce w osobnej zakładce.


Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0



Formularz logowania


Witaj, Gość · RSS 2018-12-13, 03:09
Główna » Artykuły » Arkadiusz Łakomiak

Krokodyl


_______________________________________
Na wiersze, jak sam mówi patrzy jak na obrazy. Nie interesuje go technika jaką wybrał autor, ani jaki zastosował styl. Albo mu się ten słowami namalowany obraz podoba, albo nie... Często pisze dla dzieci, najsurowszej z możliwych publiczności. Choć równie często i z takimi samymi wypiekami na twarzach czytają go też "dzieci dorosłe".



Krokodyl
[wiersz dostępny w wersji audio w pokoju dla dzieci]

Krokodyl pragnął mieszkać w salonie.
Marzył o łóżku, własnym balkonie,
wszystko więc zrobił, by dopiąć celu
- wynajął pokój w pięknym hotelu.

Leżał na łożu już od miesiąca,
brakło powietrza, wody i słońca.
Nudził się przy tym niesamowicie
(za dnia, wieczorem oraz o świcie).

Kręcił się, wiercił! Szukał przestrzeni,
z całą pewnością wszystko by zmienił;
calutki spokój w hotelu zmącił
- gdzie się nie ruszył, musiał coś trącić!

Co weźmie w łapę, zaraz wyleci,
stłukł po kolei wszystko - jak leci:

lustro w pokoju, szybę w salonie,
kubek z herbatą, piękny wazonik,
okno w futrynie, stoliczek szklany;
stracił już nerwy, był załamany...

prysznic, kafelki, muszlę w łazience,
zlew z porcelany, małą wanienkę.
Połamał krzesło, małe fotele
(na całe szczęście, tego niewiele);

Sofę, kanapę, dwa taborety,
starą figurkę (także, niestety);
żyrandol, świecznik oraz komodę.
Taką wyśnioną, miał tam wygodę.

"To nie jest miejsce dla krokodyli!
W samych męczarniach byśmy tu żyli.
Hotel jest dobry, ale dla ludzi,
wszystko zaczyna mnie z wolna nudzić.

Gdzie moja rzeka, wolność, swoboda?
Tamtego życia mi bardzo szkoda...
zabierzcie, proszę, już te wygody.
Wracam czym prędzej do swojej wody!"

Powrócił zatem do swojej rzeczki.
Płacze szczęśliwy i łzy wylewa,
wcale nie dużo, tylko troszeczkę,
z krokodylami właśnie tak bywa.



Powyższy tekst stanowi wyłączną własność autora i nie może być wykorzystywany i powielany bez jego zgody. ( Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z póź zm )
Kategoria: Arkadiusz Łakomiak | Dodał: PanMiś (2013-07-31)
Wyświetleń: 274 | Komentarze: 1 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 1
0 Spam
1 szalonykon  
Krótko mówiąc - słoń w składzie porcelany. Ostatnia zwrotka ma płynne przejście z poprzednich rymów parzystych ( sąsiadujących) w rymy krzyżowe. I zrobiłeś to bez wysiłku.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
[ Rejestracja | Wejdź ]
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz